Proste rozwiązanie, to dobre rozwiązanie

Ile rzeczy można jeszcze zautomatyzować?

Nie wiem, ale się domyślam.

Jakiś czas temu zacząłem bawić się data scrappingiem. Nie miałem jakiegoś konkretnego celu poza tym, że jest to zwyczajnie przydatna umiejętność. Okazało się jednak, że wykorzystanie tych umiejętności przyjdzie szybciej niż się spodziewałem.

Pewnego razu rozmawiałem ze znajomym. Mówił, że ostatnio wykonuje strasznie nudną i powtarzalną rzecz, gdzie musi przeklikiwać adresy do excela. W mojej głowie zaświeciła się lampka – przecież takie rzeczy można banalnie zautomatyzować! Python, Beautifulsoup4 i godzinę później skrypt był gotowy. Kilkaset pozycji wyeksportowane do Excela. Okazało się, że w bardzo prosty sposób zaoszczędziłem kilkadziesiąt roboczogodzin.

To jest problem, który myślę występuje bardzo często. Ludzie nie mają świadomości, że wiele z „przykrych” czynności można zautomatyzować. Zaoszczędzić nerwy i pieniądze. Dlatego uważam, że nawet dla księgowej czy osoby zajmującej się wszelkim zarządzaniem w firmie, tak przydatne mogą być pozycje książkowe jak Automate the Boring Stuff with Python. Często rozwiązania są prostsze niż nam się wydaje, dlatego tak ważna jest komunikacja i sygnalizowanie problemów. Ale także nie demonizowanie programowania i automatyzacji. Mniej nudnych zadań, to więcej czasu na kreatywne myślenie i rozwój.