Polski rynek nauczania programowania

Postanowiłem podzielić się z wami kilkoma przemyśleniami na temat aktualnego stanu rzeczy, jeśli chodzi o naukę programowania w Polsce, ale nie tylko.

Po pierwsze, jak to już pisał Mateusz na na swoim blogu, wielu z nas myśli, że prawdziwy programista powinien „zamknąć się w piwnicy na rok” i wyjść jako mistrz wszystkich frameworków. O ile chciałbym się za taką osobę uważać, bo z jakiegoś powodu atrakcyjna i szlachetna wydaje mi się taka droga samotnego wojownika o lepszy kod, to mam świadomość, że dla większości osób całkowita izolacja będzie nonsensem. Choćby dlatego, że współczesny programista powinien także posiadać nieco zdolności miękkich (a im więcej tym lepiej), a samo przebywanie w otoczeniu kreatywnych ludzi daje nam więcej pomysłów i potrafi rozjaśnić umysł.

YouTube

O ile scena zagraniczna jest całkiem rozległa, bo całkiem sporo w niej zarówno „nauczycieli” jak i innych świrów / mózgowców którzy chętnie pokazują swoje osiągnięcia, o tyle na Polskiej scenie nieco wieje pustką w tym temacie. Choć tu trzeba zadać sobie pytanie, czy w ogóle mamy na to rynek. Programiści i tak muszą znać angielski, więc może warto zakładać kanały w języku angielskim, mimo większej konkurencji.

Wiem za to, że brakuje materiałów edukacyjnych w dobrej jakości jak ten kanał:

ale mam również świadomość, że tworzenie takich materiałów wymaga dobrego obeznania się z tematem oraz dużo czasu, a rzadko kto, chce pracować za darmo. (swoją drogą zachęcam do zapoznania się z materiałem i z kanałem, jest świetny)